eR

In point of view minus cztery on 21 listopad 2008 at 22:00

uśmiecham się do swojego smoka. nie. wcale nie chodzi mi o mojego penisa. bo w tym przypadku musiałbym określić formy właściwej dla cumelka. w tym momencie miałem na myśli naklejkę, która widnieje na mojej ścianie. nie wiem czemu, ale przywiązałem się do niej. nie chciałbym jej stracić. chyba tęskniłbym za nią. bosh. dziwne. tęsknić za kawałkiem papieru nasączonym klejem to nie w moim stylu. nie przywiązuję się do rzeczy. raczej do osób. tyle tylko, że w związku z tym, że onie niezbyt do mnie, to jakoś i proces ten w moim przypadku mało skutecznie przebiega…

uśmiecham się do kompa. jakoś polubiłem ten wirtualny byt. daje mi chwile radości , uśmiechu, poczuciao bycia z kimś tam. choćby ten ktoś był ledwo namacalny. ale jednak. samotność? chyba właściwie i do niej się uśmiecham. lubię ją. jakoś dziwnie by mi bez niej było. inna inność, że właśnie w niej czuję się nieco bardziej szczęśliwy niż gdybym był bez niej. trudno ogarnąć. wam. łatwo mi…

mortality

uśmiecham się do was. każdego z was z osobna. i wszystkich zarazem. kto kiedykolwiek z blogersów się do was uśmiechnął? wszyscy mają na myśli tylko się. piszą tylko o tym co dotyczy ich osoby. pierwszej, drugiej, trzeciej liczby pojedynczej. chyba że chodzi o mnie. a jak wiadomo ja do siebie przemawiam w pierwszej mnogiej. jak bracia ka. albo lepiej – pontifex maximus. wow!

  1. przeczytałam Twojego posta w najodpowiedniejszym momencie – z samego rana. Teraz sama się uśmiecham i pewnie będzie tak już przez zały weekend :)
    No więc uśmiecham się również do Ciebie – a jak powiedział mi pewien około 60-letni pan podczas wycieczki “ta dziewczyna ma najładniejszy uśmiech na całej wycieczce” ;)

    eR: jak ja się cieszę, mogąc uszczęśliwić czytaczki i czytaczy. uśmiecham się od. coby zostać w bliskim mi kręgu germańskiej lingwistyki…

  2. fajne zdjęcie – podoba mi się :]
    co do przywiązywania się to bym coś powiedział, ale mama zawsze mi mówi bym był miły, więc nic nie powiem :P
    i nie uśmiechaj się tyle, bo inni zaczną podejrzewać, że coś bierzesz :P

    eR: cieszę się. że ci się podobam. ja po lewej ofkors. szkoda, że czasem nie mówisz wszystkiego co ci na sercu tudzież gdzieindziej spoczywa… a ja się uwielbiam uśmiechać. i z tego co wiem ty też…

  3. miły uśmiech… odwzajemniam
    dla smoczka też …

  4. miły uśmiech… odwzajemniam
    dla smoczka też…

  5. post pod znakiem uśmiechu.. nie dziwię się, że uśmiechasz się do monitora. w końcu bywa też tak, że czasem kogoś uśmiech można w nim zobaczyć i się go odwzajemnia..

    eR: no do ciebie też się uśmiecham panie skajp :P

  6. A ja próbuje się uśmiechnąć od wczoraj i tak szczerzę zęby i nic. Dobra, trzecia próba…

    eR: hahahaha… to specjalnie robię. cobyś musiała się powysilać, by się finalnie uśmiechnąć. maupa w czerwonym jestem…

  7. O! udało się :)

    eR: :)